#psychocyclo 3 Na niedzielny wieczór w sam raz, no chyba, że ktoś się umówił...

#psychocyclo w tym tygodniu pojawia się trochę później. Wywiad spowodował, że wykorzystałem dodatkowy pakiet hostingowy u mojego dostawcy serwera więc nie miało sensu w całym tym zamieszaniu publikowanie kolejnego wpisu. I tak pewnie nikt by go nie zauważył.

100copies

Zaczniemy bardzo spokojnie. Design w najprostszej a jednocześnie najbardziej wyrafinowanej postaci, czyli limitowane produkty. 100copies to marka stworzona przez mojego kolegę po fachu Thomasa Yang’a, dyrektora kreatywnego zamieszkującego na co dzień w Singapurze. Thomas jest oczywiście fanem rowerów i kolarstwa. Wyraża to w swoich produktach, które sam projektuje i produkuje zawsze w limitowanej liczbie 100 sztuk. Swoją drogą to naprawdę rewelacyjny pomysł. Każda praca ma swój watermark, tytuł, etykietę i oczywiście unikalny numer. 100copies to w większości print’y ale zdarzają się też od czasu do czasu inne akcesoria i ubrania. Najfajniejsze jest jednak to, że grafiki są bardzo subtelne, czyste, proste a jednocześni każda ma w sobie jakąś głębię znaczeniową.

Praca powyżej podoba mi się szczególnie. Po pierwsze zawsze fascynowała mnie typografia i kaligrafia (oczywiście tylko jako widza bo sam mam raczej koślawe ręce do takich spraw), ale przede wszystkim bardzo podobają mi się prace w których liternictwo stanowi jednocześnie obraz. Wykorzystanie dynamicznego pisma, szybkich pociągnięć pędzla, nierówności fantastycznie oddaje charakter kolarstwa. Bo jakby nie patrzeć to przecież Cav i Marcel w natarciu na linię mety.

Druga praca to również rewelacyjne zabawa typografią jednak w tym konkretnym przypadku odnosząca się do jednego z najważniejszych cytatów w historii roweru. Life is like riding a bicycle. To keep your balance you must keep moving. z listu Albert’a Einstein’a do syna Edwarda (5 luty 1930).

źródło grafik i zdjęć: 100copies

Eroica

O projekcie Eroica można pewnie napisać cały wpis albo i kilka. To niesamowite wydarzenie, dziejące się w różnych terminach na całym świecie. Dla niektórych wyścig, dla innych przejazd kolarskich klasyków, czyli rowerów, które powstały przed 1987 rokiem. Przede wszystkim to wielki retro festyn ku chwale kolarstwa. Nie trzeba dodawać, że wszyscy startujący również wyglądają, jakby byli wyjęci wprost z kart historii.

Proponuję zapoznanie się z najlepiej przygotowaną stroną z pośród wszystkich światowych odsłon, czyli Eroica Britannia. W mojej opinii design brytyjski to cały czas potęga w skali Europy.

Zdjęcie pochodzi ze strony Eroica Britannia.

Kona Growing Up Cross

Na koniec film. Pięknie nakręcona opowieść o amerykańskim świecie kolarstwa przełajowego w wydaniu zawodników (całkiem młodych, ale nie tylko) jeżdżących na sprzęcie marki Kona. Ja kojarzyłem ją jednak głównie z MTB i to raczej tego grawitacyjnego, ale jak widać za oceanem trend jest na tyle silny, że nawet porządna marka nie może pominąć tego co dzieje się aktualnie na rynku.

Jeśli wcześniej nie miałeś okazji przeczytać żadnej z części #psychocyclo to zapraszam:
#psychocyclo 2
#psychocyclo 1

  • O kurczę, jaki fajny blog i mega-ciekawy cykl. Pierwsza 10 w konkursie na Blog Roku w pełni zasłużona. Pozdrawiam 🙂

  • Bardzo dziękuję. Ja twój również poznałem przez konkurs, a że psiaka mam to zdecydowanie będę zaglądał 🙂 Pozdrawiam!