Bieganie jest niezdrowe
aktualizacja
Dostałem dużo wiadomości, komentarzy i opinii. Nie mogę przejść obok nich obojętnie. Muszę Wam podziękować.

Przygotowuję ten wpis jakieś dwanaście godzin po opublikowaniu Bieganie jest niezdrowe. To z jednej strony mało, ale z drugiej wystarczająco, żeby przeczytało go już prawie tysiąc osób. Posypały się komentarze, zarówno na blogu jak i na fanpage’u ale dostałem też kilka bardzo miłych i merytorycznych wiadomości.

Dwie z wypowiedzi chciałem przytoczyć. Są dla mnie bardzo ważne, a ponieważ teza w nich postawiona jest podobna, myślę że faktycznie jest coś na rzeczy. Oczywiście specjalistą nie jestem więc przed zastosowaniem skonsultujcie się z lekarzem, farmaceutą… i całą resztą.

Jeżeli boli cie kręgosłup, kolana i biodra przy bieganiu może to wynikać z wady postawy. Warto udać się do fizjoterapeuty a potem dobrać odpowiednie dynamiczne wkładki do obuwia codziennego które z czasem przywracają prawidłową oś szkieletu. Do 35-tego roku życia można jeszcze dokonać pewnych zmian przy wadach postawy. Po 3 miesiącach widać pierwsze efekty. Bieganie bym odpuścił na co najmniej pół roku w takim przypadku.

Może nie uwierzycie, ale druga z wypowiedzi, to również wiadomość prywatna. Uzgodniłem z autorem, że mogę ją przytoczyć (podobnie jak tą powyżej). Włożył w nią sporo wysiłku, za co bardzo dziękuję.

Ból wynikający z drażnienia receptorów bólowych w różnych częściach narządu ruch zawsze jest sygnałem alarmowym, którego nie można lekceważyć. Po ciężkim treningu każdy doświadcza rożnych bolesności. Narastający ból podczas aktywności lub po wysiłkowy, w szczególności jeśli narasta dniami czy tygodniami, powinien zwrócić szczególną uwagę. Najlepiej żeby od razu stał się bodźcem do szukania przyczyny takiego stanu rzeczy. Wykrywając odpowiednio wcześnie dysfunkcje możliwe jest uniknięcie bólu, a gdy już się pojawi – jego wtórnemu zapobieganiu oraz  zmniejszaniu ryzyka kontuzji.

Bieganie jest dyscypliną, w której dochodzi do relatywnie dużych obciążeń. To powoduje, że stanowi większe wyzwanie dla układu ruchu niż np. kolarstwo (jeżeli oczywiście porównujemy te same stopnie zaawansowania obciążeń treningowych). Pojawianie się dolegliwości bólowych podczas biegania najczęściej wynika z połączenia:

  • zbyt dużych obciążeń treningowych,
  • deficytów kontroli motorycznej,
  • błędów w technice biegowej,
  • źle dobranego obuwia,
  • indywidualnych różnic antropometrycznych.

Stosunków wynikających z wymiarów ciała nie jesteśmy w stanie zmienić, ale na pozostałe czynniki mamy wpływ.

Buty powinno być dobrane na podstawie typu stopy. Warto pamiętać, że gdy kupujemy obuwie z korekcją powinna rzeczywiście korygować konkretną, zdiagnozowaną właściwość. Tak samo jest z wkładkami korekcyjnymi.

Błędy w technice mogą być przeanalizowane na przykład na podstawie nagrania video i później poprawiane. Jednak trzeba pamiętać, że deficyty w kontroli ruchu często objawiają się właśnie błędami w technice biegowej. 

W sytuacji gdy pojawiają się dolegliwości bólowe o charakterze, który został wspomniany na początku, trzeba udać się do fizjoterapeuty. Takiego, który zajmuje się pracą nad kontrolą motoryczną (często pomoże też wybrać buty). Dokładna analiza pozwoli na przeprowadzenie terapii nacelowanej na dysfunkcję, która pozwoli zredukować ból i zapobiegać dolegliwościom w przyszłości. To uchroni nas przed poważnymi dolegliwościami.

Wiem, że może się to wszystko wydawać skomplikowane i dużo z tym zachodu ale naprawdę warto. Pamiętajmy, że zdrowie mamy jedno tak jak tylko jedno kolano na nogę. Praca nad poprawą kontroli przyda się nie tylko w bieganiu. 

Biegajmy ale róbmy to mądrze. To samo tyczy się to również uprawniania innych sportów.


To prawda, co napisał jeden z komentujących na FB. Ten tekst miał swoją rolę. Uknułem sobie coś w głowie i chciałem sprawdzić reakcję. Przekorny tytuł. Niepopularna teza. Jeśli sprawdzicie w googlach ile jest wyników po wyszukaniu hasła bieganie jest zdrowe a ile jak wpiszemy bieganie jest niezdrowe to będziecie w stanie sami ocenić jak niepopularne jest to co napisałem. Poziom dyskusji, komentarzy i wiadomości przerósł jednak moje oczekiwania. Za to Wam bardzo dziękuję. To duża odpowiedzialność pisać do tak świadomej grupy osób.

  • Mi bieganie przyszło do głowy w połowie zeszłego roku, potem zrobiłem sobie długą przerwę, ale nie tylko od biegania 🙁
    Teraz nie mogę doczekać się wiosny, by znów spróbować biegać od nowa. Teraz nie chcę zacząć, bo coś czuję, że mnie zimne powietrze załatwi gdy jestem niewprawiony.

    W każdym razie od razu można zauważyć, że bieganie, a jazda na rowerze to są TOTALNIE różne sporty. Różne mięśnie, różne obciążenie itd. Chociaż na rowerze jeżdżę jedynie rekreacyjnie i dla własnej przyjemności, pomyślałem sobie kiedyś, że kurczę, jeśli daję radę przejechać jednego dnia 260 km, to nie dam rady pobiegać chociaż trochę? No i okazało się, że nie dałem rady. Po pierwszym wyjściu wróciłem cały zamroczony i z obietnicą „nigdy więcej” 🙂

    Ale potem poszedłem po rozum do głowy i zacząłem „biegać” wolniej, robiąc sobie częste przerwy na szybki marsz. Bez zarzynania i bez spinania, dając organizmowi szansę na przystosowanie się do innych warunków. I bez rzucania się na sam początek na dystanse, których nie dam rady przebiec. Godzina biegania na początek? Dziękuję, to nie był mój poziom 🙂

    Potem musiałem buty odstawić, ale teraz wiem, że gdy znowu zacznę, to spokojnie, bez ciśnienia, tak by nie zrobić sobie kuku. Wydaje mi się, że z bieganiem może być tak jak z rowerem (prawie), tylko jeśli działa się na własną rękę, trzeba robić to bardzo, bardzo spokojnie.