Nie ukrywam, że lubię Lance’a. Zresztą chyba widać to po ilości wpisów na jego temat, które zamieszczam. Bezdyskusyjnie jest dla mnie kolarzem wszech czasów. Biorąc pod uwagę jego przejścia zdrowotne – jest również niesamowitym człowiekiem. Kiedy w zeszłym roku po 3 latach przerwy zajął 3 miejsce w TdF większość jego antyfanów umilkła. Niestety ten rok jest dla niego ewidentnie pechowy i pomimo, że go dopinguję (jakkolwiek to nie brzmi w obecnych okolicznościach
zacząłem się zastanawiać czy dobrze robi nadal obstając przy swoim kolejnym starcie w TdF. Najpierw długie problemy zdrowotne a teraz afera z Landisem (Armstrong w końcu się wypowiedział w klasycznym dla siebie ironicznym stylu) no i dzisiejszy etap Tour of California…
Ewidentnie ma gość ostatnio pecha.
Swoją drogą widoki na ToC są niesamowite. To chyba naprawdę piękny wyścig. Im bardziej kolarstwo w stanach będzie popularne tym lepiej dla tego sportu. Zależności chyba nie muszę wyjaśniać.

Discussion
No comments yet.