Udało mi się przed świętami wyjechać na dwa treningi w górach (jeśli tak można nazwać okolice Kielc
. Ponieważ w zeszłym roku zaliczyłem raz bardzo podobną pętlę w tym samym miejscu jest możliwość porównania i zobaczenia jak idą przygotowania do nadchodzącego sezonu. Oto wyniki:
Wyglądało to tak:
data: 07/06/2009
dystans: 112,65km
czas: 4:08:14
przewyższenie: 1325,9m
prędkość średnia: 27,2km/h
śr. tętno: 120
data: 02/04/2010
dystans: 131,17km
czas: 4:38:23
przewyższenie: 1459,5m
prędkość średnia: 28,3km/h
śr. tętno: 123
Czyli na dłuższym dystansie, przy gorszych warunkach atmosferycznych poprawiliśmy wynik o 1km średniej + dołożone prawie 20km i 140m przewyższeń. No i to był czerwiec
Teraz mamy początek kwietnia i jeszcze przynajmniej miesiąc budowy bazy.
Miło patrzeć, że praca daje efekty.

A ja sobie pojeździłem 2 dni w okolicach Szydłowca (mam tu rodzinkę), muszę powiedzieć, że ze mnie chłopak z nizin bo mięśnie mnie dawno tak nie bolały…Muszę ostro potrenować jak chcę tą Głuszycę dojechać żywy do mety, inna sprawa że fun niesamowity w MTB brakuje na zjazdach przełożeń
Posted by Marcin | 04. kwi, 2010, 21:29Nam na szosach zabrakło na niektórych zjazdach
Ale pieczenie w nogach to normalka. Ja mam to samo na podjazdach. Dlatego zaczynam delikatnie nad tym pracować, żeby coraz lepiej się jeździło…
Posted by Rovver.pl | 07. kwi, 2010, 15:10