No i stało się
Po około 7000 zrobionych kilometrów zarówno na ciężkich treningach jak i w bardzo wymagających warunkach na maratonach padł czujnik prędkości w Garmin EDGE 705. Zorientowałem się że coś jest nie tak w styczniu jak rozpocząłem treningi na trenażerze. Objaw był prosty – brak odczytu prędkości… Moje doświadczenia ze zgłaszaniem reklamacji do Garmin’a
? Sprawa była tym bardziej łatwa do sprawdzenia, że mam twa takie czujniki (jeden przy rowerze MTB drugi przy szosówce) więc szybka podmiana wyeliminowała ewentualną możliwość usterki jednostki głównej. Co więcej postanowiłem zdemontować czujnik, rozkręcić i sprawdzić co się stało… Werdykt był dość prosty: kabelek przewodzący impuls z odbiornika obluzował się bądź urwał… Nie lubię takich sytuacji tym bardziej, że nie mam dobrych doświadczeń z procedurami reklamacyjnymi. Ale cóż… zadzwoniłem do firmy Entre.pl w której kupiłem sprzęt:
Niestety nie prowadzimy serwisu w Polsce. Sprzęt wysyłamy do Wielkiej Brytanii. Może Pan do nas przyjechać i zostawić czujnik, ale równie dobrze może Pan samemu go wysłać… Proponuję zadzwonić do Garmina. Mają tam (UK) polskiego konsultanta a telefon pomimo, że do UK kosztuje tyle co na stacjonarny w Polsce…
Świetnie…
Nie kojarzy mi się za dobrze taki serwis, w którym muszę wysyłać sprzęt za granicę. To prawie pewne, że cała procedura zabierze przynajmniej miesiąc o ile poczta nie zgubi po drodze przesyłki. Ale cóż… dzwonię do UK.
Odebrał bardzo miły Pan mówiący normalnie po polsku. Zapytał co się stało… opisałem dokładnie sytuację akcentując to, że sprawdzałem drugi czujnik i działa i że na pewno nie jest to kwestia baterii. Pan stwierdził, że w takim razie wyślą mi nowy… Zupełnie zdębiałem. Jak to?… Tak po prostu?… Tak. Podałem niezbędne dane do wysyłki. Zapytałem jeszcze proforma czy mam odesłać ten zepsuty… Może Pan sobie go zatrzymać, jak się uda naprawić będzie Pan miał dwa. Hmm… Cały czas nie mogłem do końca uwierzyć, że to takie proste więc pomyślałem, że poczekam aż przyślą. No i dziś po ok. 2 tygodniach (a dokładnie z daty na znaczku wynika że 5 dni roboczych, ale nie miałem czasu podjechać na pocztę odebrać) przesyłka dotarła.
Cóż pozostaje mi jedynie pogratulować firmie Garmin fenomenalnego podejścia do Klienta. Zdobyli właśnie kolejnego lojalnego i bardzo zadowolonego klienta (póki co daruję im nawet to schrzanione wyliczanie kalorii)…

Discussion
No comments yet.