Myślę, że bez względu na intancje ten materiał jest dosyć ciekawy. Szczególnie z punktu widzenia przyszłości kolarstawa. Elektrycznie napędzany rower? Elektor doping na wyścigach? Akurat jeśli chodzi o samego F. Cancellara i jego tegoroczne zwycięztwo w Paris – Roubaix – myślę, że sprawa jest mocno naciągana, to warto zobaczyć co nas czeka w przyszłości:

jest to w miarę ciekawe, choć jak wiemy baterie nie wytrzymają dłużej niż jedną godzinę i to nie przy podjeżdzie, w trakcie wyścigu może to raczej służyć do odpoczynku lub podczas kryzysu mięśni (skurcze), na pewno trudno to wykorzystać podczas etapu o zmiennych warunkach technicznych, i szarpanego przez kolarzy
pozdrawiam
Posted by rudy | 04. cze, 2010, 17:01