W tym roku ekipa Garmin Transitions rozgrzewa się do czasówek na Tour De France na zupełnie nowych trenażerach. Zupełnie inne rozwiązanie do montażu powoduje, że wyeliminowana została potrzeba używania zamiennego tylnego koła. Na mechanizm oporowy założona jest po prostu kaseta (może być dowolnej marki: Shimano, SRAM czy Campagnolo; o zakresie rzędów od 8 do 11).
Podstawowe zalety trenażera to „bardziej naturalne” uczucie podczas pedałowania. Poza tym trenażer jest podobno bardzo cichy. Dzieje się tak za sprawą wyeliminowania „szumu” jaki w standardowych rozwiązaniach jest powodowany przez tarcie gumy o mechanizm obrotowy. Poza tym wszystko wskazuje na to, że tego typu rozwiązanie powoduje, że rower jeszcze stabilniej osadza się w trenażerze co pozwala na mocniejszą pracę / treningi.
Żeby nie było tak pięknie to jest też kilka mankamentów: oczywiście bardziej zaawansowane technicznie rozwiązanie powoduje, że sprzęt będzie droższy od standardowych trenażerów. Nie ma możliwości składania go więc może zajmować trochę więcej miejsca przy przechowywaniu (chociaż biorąc pod uwagę, że do zwykłego trzeba mieć zawsze drugie koło, to może się okazać, że nie będzie to problem). Ostatnia kwestia jest związana z regulację (w szczególności kaset 11 rzędowych) – podobno czasem tylna przerzutka wymaga lekkiej korekty ustawień.
Poniżej jeszcze dwa zdjęcia:



Discussion
No comments yet.