Po ostatnim starcie w Zgierzu czułem niedosyt. Wiedziałem, że start pozostawiał wiele do życzenia. Zarówno w sferze fizycznej jak i psychicznej. Coś mi się zablokowało w głowie, w nogach efektem czego pojechałem na pół gwizdka. Wynik niby dobry jak na początek sezonu, ale niedosyt pozostał. Do wyścigu w Otwocku podszedłem z innym nastawieniem. Dużo bardziej [...]
Dopiero teraz natknąłem się na ten filmik. Całkiem fajny. Widać, że łatwo nie było i do tego znalazłem kilku znajomych:
24 kwietnia 2010 roku (niedziela) o 11.00 rozpocząłem sezon startów rowerowych. Tym razem wypadło na Zgierz (pod Łodzią). Bardzo ciekawe miejsce, w którym do tej pory Mazovia jeszcze nie gościła. Bardzo ładna pogoda, w sumie całkiem znośna temperatura, super trasa i organizacja… ale po koleii…